Skip to Content

W Ostrołęce o stabilności i spójności państwa oraz energetyce

Podczas popołudniowej sesji Kongresu „CPK – kolej podwójnego przeznaczenia” eksperci pochylili się nad zagadnieniem strategicznej stabilności Państwa Polskiego, spójności komunikacyjnej i jej znaczenia dla rozwoju oraz energią, paliwami i logistyką strategiczną.
26 kwietnia 2026 przez
TAK dla CPK

III panel: „Centralny Port Komunikacyjny jako element strategicznej stabilności kraju” 

Eksperci w pierwszym popołudniowym panelu dyskutowali o stabilności kraju. Jakub Kluziński z Instytutu Sobieskiego zdefiniował, że stabilność strategiczną jako „zdolność państwa do funkcjonowania, do przetrwania w razie kryzysu i do rozwoju”.  

– Tak naprawdę dzisiaj mamy inny świat niż ten, który istniał, gdy zatwierdzano do realizacji program szprych kolejowych. Wzmacnianie stabilności musi obejmować realizację jak najbardziej ambitnych inwestycji – stwierdził. Powiedział także, że kluczowa jest sieciowość i komplementarność projektów. 

Były minister rozwoju i technologii, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Buda odpowiadając na pytanie, w jaki sposób można wiązać strategiczną stabilność z inwestycjami w infrastrukturę. 

 – Musimy budować odporność. Nie mamy wpływu na to, co się wydarzy na świecie, ale możemy być gotowi do stawiania czoła temu, co się wydarzy – powiedział Waldemar Buda. 

Stanisław Wojtera – ekspert w dziedzinie lotnictwa i były prezes Polskich Portów Lotniczych uderzał w alarmistyczne tony. Zwrócił uwagę, że Polska nie posiada kultury budowy infrastruktury podwójnego przeznaczenia. Stwierdził, że w tej sprawie powinniśmy się uczyć od Finów. Jako przykład podał Drogowe Ośrodki Lądowania, czyli drogi, które mogą zostać wykorzystane jako lądowiska. Jego zdaniem takiego typu dróg w Polsce jest za mało. Dodał, że Polska do współczesnych wyzwań wydaje się zupełnie nieprzystosowana.  

– Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: należy budować nadmiarowo: więcej niż wykorzystamy, ale to musi być element przygotowania do kryzysów. Niemoc w różnych aspektach funkcjonowania Państwa Polskiego jest przerażająca i jeśli chcemy przetrwać, to musimy to zmienić – stwierdził Stanisław Wojtera.  

Były prezes PLL LOT Rafał Milczarski powiedział, że aby państwo mogło być stabilne, projekty wieloletnie i strategiczne muszą być kontynuowane przez kolejne rządy niezależnie od barw partyjnych.  

– Wykoślawianie projektów tylko dlatego, że stworzył je kto inny to skrajna głupota i szkodnictwo! Za złe decyzje nikt niestety w Polsce nie ponosi odpowiedzialności. Mamy prawo wymagać od polityków, żeby brali się do roboty! – mówił Rafał Milczarski.  

Michał Czarnik – wiceprezes Stowarzyszenia Tak dla CPK stwierdził, że osiągnięcie stabilności państwa w dzisiejszym świecie w ogóle nie jest możliwe.  

– Zobaczcie, co się wydarzyło w ostatnich latach: COVID, jedna wojna, druga wojna. Stabilności zatem nie zbudujemy. Tym, co możemy budować, jest odpowiedź na ciągłą niestabilność – zauważył. Dodał, że Polska ma unikalne położenie geograficzne, unikalny kształt i ukształtowanie terenu. Dzięki temu można połączyć w sposób spójny cały kraj. To jest przewaga Państwa Polskiego i inwestycje w infrastrukturę mogą pomóc wykorzystać te atuty. 

 

IV panel: „Spójność komunikacyjna – znaczenie dla rozwoju i zdolności reagowania kryzysowego” 

Zdaniem Adama Ciszkowskiego – prezesa Związku Samorządów Polskich i burmistrza Halinowa – dobra logistyka i dobrze utrzymana infrastruktura warunkuje bezpieczeństwo. Wskazał, że skandalem jest to, że Warszawa wciąż nie doczekała się pełnej drogowej obwodnicy. Powiedział, że problemem i częstą przeszkodą bywają rozwiązania prawne. 

 – Konieczność ponawiania decyzji środowiskowej z powodu odnalezienia gatunku jakiegoś owada jest sytuacją niedopuszczalną. W ten sposób donikąd nie dojdziemy! Wschodnia obwodnica Warszawy w czasie kryzysu mogłaby pomóc ocalić dodatkowe kilkaset tysięcy ludzi! – mówił Adam Ciszkowski.  

Wicestarosta ostrołęcki Artur Kozłowski przypomniał, że to samorządowcy „stoją najbliżej ludzi” i słuchają ich potrzeb.  

– Dobrym przykładem jest tu kolej, która pozwala sprawnie przemieszczać się między miejscowościami. Obecnie w regionie ostrołęckim nie możemy na to liczyć – powiedział Artur Kozłowski. Wskazał, że aktualna propozycja Ministerstwa Infrastruktury nie jest satysfakcjonująca dla mieszkańców. 

– Proponują modernizację linii, która skróci czas przejazdu do Warszawy do godziny i 40-50 minut. Czy to jest wystarczające? Absolutnie nie. Chcielibyśmy móc w XXI wieku podróżować do stolicy w czasie poniżej godziny. To umożliwi nam pracę w Warszawie i jej aglomeracji bez konieczności przeprowadzki. To jest nasz cel i dlatego budowa szprychy nr 3 ma tak kluczowe dla nas znaczenie – mówił wicestarosta ostrołęcki. 

Paulina Matysiak – poseł na Sejm RP i współprzewodnicząca Stowarzyszenia Tak dla Rozwoju wskazała, że transport publiczny na północnym Mazowszu jest obecnie w dalece niezadowalającym stanie.  

– Moje rodzinne Kutno jest położone w podobnej odległości od Warszawy co Ostrołęka, a czas przejazdu koleją wynosi godzinę i pięć minut. To jest czas, którego oczekują mieszkańcy. Kluczowa jest dobrze zorganizowana siatka połączeń kolejowych i autobusowych – wskazywała Paulina Matysiak. Jej zdaniem to kwintesencja pozostawienia ludziom wyboru: nie zmusza się wtedy ich do wyprowadzki do większego miasta. Mogą to zrobić, ale nie muszą. Projekt sieci kolejowej CPK był odpowiedzią właśnie na te potrzeby i dlatego powinien być realizowany. 

Wiceprezes Stowarzyszenia Tak dla CPK Patryk Wild i współautor komponentu kolejowego CPK poruszył temat samej spójności transportowej, którą projekt szprych kolejowych miał za zadanie budować.  

– W większości krajów zjawisko wykluczenia transportowego występuje co najwyżej na poziomie lokalnym. W Polsce z przyczyn historycznych mamy całe obszary geograficzne, które są wykluczone i nie są spięte systemem kolejowym – powiedział Patryk Wild. Przypomniał, że w czasie, gdy powstała kolej w Europie, Polska nie istniała, a w ramach obecnych granic Polski planowanie spójnej sieci linii kolejowej nigdy nie nastąpiło.  

– Brak spójności transportowej to wielka nieodrobiona lekcja przez Państwo Polskie. To utrudnia nam sprawy związane z obronnością i np. ewakuacją ludności. Podczas toczącej się obecnie wojny, drogą kolejową ewakuowano na Ukrainie ok. 5 mln ludzi – wskazał.  

Doradca Prezydenta RP i prezes Stowarzyszenia NOWA.PL Szymon Stachowiak poruszył wątek polityczny. Powiedział, że Polska ma gigantyczny problem systemowy polegający na zmianach podejścia do inwestycji i strategii rozwoju państwa wraz ze zmianą władzy.  

– Nie ma obecnie absolutnie żadnej współpracy między ośrodkami władzy. Inwestycje ważne dla polskich spraw strategicznych powinny być realizowane na styku ministerstw obrony narodowej, infrastruktury oraz funduszy i polityki regionalnej. U nas każde ministerstwo działa jak księstwo – jak odrębny byt zamiast wzajemnie się wspierać – powiedział Szymon Stachowiak.  

 

Panel V: „Energia, paliwa i logistyka strategiczna – fundamenty funkcjonowania państwa”  

Zdaniem Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej – byłej minister klimatu i środowiska i Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej – Polska nie jest obecnie bezpieczna energetycznie i nasz kraj nie jest w stanie stać się w stu procentach samowystarczalny w tej dziedzinie. 

– Najdroższa energia to ta, której nie ma, bo nie została wyprodukowana i nie została dostarczona do domów, fabryk czy na sieć kolejową – powiedziała Anna Łukaszewska-Trzeciakowska. Zaznaczyła także, że energia musi być nie tylko wydobyta, ale i zmagazynowana, najlepiej na terytorium Polski – tak, aby zapewniało to państwu bezpieczeństwo. 

Członek Rady Energii przy Prezydencie RP i były prezes PERN Paweł Stańczyk wskazywał na paradoks polegający na tym, że „środkowoeuropejski system rurociągów NATO” znajduje się na terytorium Francji, Niemiec, Belgii, Holandii i Luksemburga.  

– Paliwo lotnicze z tych rurociągów wykorzystywane jest do obiektów wojskowych, ale i cywilnych; właśnie w ramach podwójnego zastosowania. Obecny projekt rurociągów NATO kończy się na linii Wisły. Musimy zrobić wszystko, aby poprowadzono ten rurociąg dalej, w kierunku północno-wschodnim, na Litwę – powiedział Paweł Stańczyk. 

Mateusz Berger – były Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej – powiedział, że węgiel pozostaje „jedynym namacalnym elementem naszego bezpieczeństwa energetycznego”. Stwierdził, że dla bezpieczeństwa energetycznego Polski kluczowa jest dywersyfikacja źródeł wytwarzania.  

Wiceprezes Instytutu Kwiatkowskiego Szymon Gajda zauważył, że przez wiele dekad definiowano bezpieczeństwo energetyczne jako samowystarczalność, a to za mało, ponieważ Polska powinna być eksporterem energii. 

– Patrząc na potrzeby Polski i regionu, powinniśmy być hubem energetycznym, który zapewnia energię bezpieczną dla jej odbiorców. Prawo energetyczne definiuje to jako niezakłócone dostawy po rozsądnej cenie – powiedział Szymon Gajda. 

Aleksander Zawisza z Instytutu Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza powiedział, że jego marzeniem jest wprowadzenie zasady „UE plus zero”. Jego zdaniem w Polsce obowiązuje cały szereg przepisów, które wiążą Polakom ręce. Stwierdził, że państwo powinno otworzyć się na biometan. Jak zauważył, właściwa ustawa od 5 lat nie może przejść etapu uzgodnień i zostać uchwalona. 


Media: